Od redakcji
Echem zmiany na urzędzie Prezydenta RP, która właśnie zaszła, jest otwierająca ten numer próba bilansu polityki obronnej i zagranicznej ustępującego prezydenta, Andrzeja Dudy. Tym tekstem chcemy podziękować Mu za jego ofiarną służbę dla Polski w czasach wyjątkowo trudnych i kontynuować poważną dyskusję nad dorobkiem trwających dwie kadencje (2015-2023) rządów Zjednoczonej Prawicy. Szczególnej uwadze Państwa polecamy też fragment, mającej się wkrótce ukazać, książki Françoise Thom poświęcony inżynierii społecznej w Rosji czasów Putina, dzięki której jego reżim poprzez dogłębną, systemową demoralizację mas zapewnia sobie trwanie i poparcie dla swoich najbardziej nikczemnych działań.
,,Arcana” zawsze starały się być pismem otwartym dla różnych nurtów polskiego konserwatyzmu. Nie wszystkie publikowane przez nas teksty wyrażają poglądy redakcji. Cenimy polemiki wewnętrzne, a przykładem tego jest dyskusja wokół nieco prowokacyjnego tekstu Zbigniewa Janowskiego, krytykującego nadmiernie, jego zdaniem, ,,ludowy” charakter dzisiejszej polskiej prawicy. Podobają nam się wyważone polemiki z tym tekstem (w tym napisana przez Pawła Kłoczowskiego). Sądzimy też, że ważna jest nie tyle krytyka ,,politycznej cepelii”, ile postulat przywracania zapomnianych, ,,arystokratycznych” tradycji kultury wysokiej, mimo ich niszczenia przez komunizm zawsze obecnych i ważnych w naszym dziedzictwie narodowym. (Oby tylko nie sprowadziło się to do żałosnego samouwielbienia naszych dzisiejszych ,,elit” niemających z tym dziedzictwem nic wspólnego).
Staramy się, aby każdy kolejny numer ,,Arcanów” był możliwie zróżnicowany tematycznie. Numer bieżący niewątpliwie cechuje się taką właśnie różnorodnością. Obok polityki mamy tu historię (Piotr Hapanowicz), literaturę w licznych odsłonach współczesnych i klasycznych, ideologię (Stanisław Chyczyński, Tomasz Gabiś), sztuki plastyczne (Olga Płaszczewska) a nawet czysty głos ,,ze świata muzyki” (Paweł Jasica) – a to przecież nie wszystko. Nie jesteśmy specjalistycznym pismem naukowym, jak większość polskich kwartalników, które mają ambicje być ,,pismami punktowanymi”. Jesteśmy staroświeckim pismem społeczno-kulturalnym przeznaczonym dla czytelników o szerokich zainteresowaniach. Poruszamy się niezbyt bezpiecznym szlakiem pomiędzy Scyllą ,,arystokratycznego dyletantyzmu” a Charybdą teo, co José Ortega y Gasset nazwał w ,,Buncie mas” ,,barbarzyństwem specjalizacji”. I jesteśmy bardzo wdzięczni Państwu, że doceniacie to jako nasi wierni Czytelnicy.









