„Wiedza o przeszłości Polski, zdaniem obecnej władzy, jest... mało użyteczna. Wręcz szkodliwa”. Rozmowa z profesorem Tomaszem Gąsowskim (Uniwersytet Jagielloński) o reformie edukacji.

W dniu 7 maja głodówkę w obronie lekcji historii podjęli wrocławianie: Marek Muszyński, Eugeniusz Szumiejko i Janusz Wolniak, a więc także nauczyciele akademiccy. Od 50 dni w różnych miastach Polski: Krakowie, Sosnowcu, Siedlcach, Częstochowie i Tarnowskich Górach protest podejmują różne środowiska. Przy tej okazji rozmawiamy z profesorem Tomaszem Gąsowskim z Uniwersytetu Jagiellońskiego m.in. o problemach edukacji, których obecna reforma nie rozwiązuje.

08.05.2012 21:26

Portal ARCANA: Spór o edukację historyczną w szkole średniej nie może znaleźć płaszczyzny wymiany argumentów. Minister Hall i minister Szumilas twierdzą, że lekcji historii będzie więcej, a profesorowie historii twierdzą, że będzie mniej. Tak trudno dojść do podstawowych faktów? Tych lekcji będzie w końcu mniej czy więcej?

Prof. Tomasz Gąsowski: Lekcji historii w ścisłym rozumieniu tego słowa w podstawowym kanonie nauczania będzie mniej. To da się oczywiście wyliczyć. Natomiast obie Panie wliczają do nich także zajęcia odwołujące się w nieokreślonym bliżej zakresie do pewnych historycznych wątków znajdujących się w specjalistycznej ścieżce edukacyjnej (tzw. moduły) wybieranej (lub nie) przez część uczniów.

Ale nie tylko o ilość godzin się rozchodzi. W nowej podstawie programowej nauka o narodowych wartościach „Ojczysty panteon, ojczyste spory” są jednym z dziewięciu modułów do wyboru, dochodzą moduły „Wojna i wojskowość”, „Kobieta, mężczyzna, rodzina” i inne. Skąd ta degradacja aspektu polskiego w edukacji finansowanej jednak przez budżet RP?

Budżet RP finansuje to co jego dysponenci, czyli aktualnie sprawująca władzę ekipa, uważa za właściwe i korzystne. Zgodnie z jej przekonaniem nie należy nadmiernie przeciążać młodych umysłów mało użyteczną, a niekiedy – w jej pojęciu – wręcz szkodliwą w dzisiejszych czasach wiedzą o przeszłości Polski i Polaków, jej dziedzictwie kulturowym etc. Czy „ojczysty panteon” i „ojczyste spory” zostaną istotnie włączone do obowiązujących modułów to dopiero czas pokaże. Na razie są to postulaty i obietnice.

Z drugiej jednak strony zwolennicy reformy podkreślają, że dotychczasowy program należało zmienić, że uczniowie trzykrotnie (podstawówka, gimnazjum, liceum) uczyli się o starożytnym Egipcie, a ani  razu o stanie wojennym. Czy teraz sytuacja się zmieni?

Istotnie, dotychczasowy program nauczania historii oraz sposób jego realizacji pozostawiał i pozostawia nadal wiele do życzenia. Szczególnego przemyślenia i wymagają dwie kwestie: 1. Jak rozłożyć treści historyczne na trzy poziomy nauczania, by uniknąć powtórzeń ale także luk, szczególnie gdy idzie o historię ostatniego półwiecza. Nowe propozycje tego nie gwarantują. 2. Nieustannym wyzwaniem jest potrzeba zerwania z szufladkowaniem wiadomości przekazywanych na lekcjach z poszczególnych przedmiotów. W tym przypadku idzie o konieczność zintegrowania nauczania historii z innymi przedmiotami humanistycznymi (zwłaszcza języka polskiego – czyli po prostu kultury, a także geografii).

Reforma edukacji to proces wieloletni, zapoczątkował go Jerzy Buzek z wprowadzaniem gimnazjów. Teraz coraz mocniej słychać głosy nawołujące do likwidacji gimnazjów. Jak by pan Profesor ocenił ewolucję edukacji ostatnich 15 lat?

Jestem zwolennikiem edukacji realizowanej tylko na dwu poziomach (8+4). Gimnazjum jest wg mnie poziomem sztucznie wykreowanym. W praktyce często zdarza się, iż w jednej i tej samej szkole są realizowane przez tych samych nauczycieli dwa poziomy: 1+2 lub 2+3.

Protest głodujących jest aktem desperacji. Edukacja jest w stanie fatalnym, matura z roku na rok jest coraz prostsza. Przed wojną człowiek z wykształceniem średnim był inteligentem, dzisiaj tytuł magistra nie daje podstawy do takiego mniemania o sobie. Co należałoby zmienić w polskiej edukacji?

To, że przed wojną, czyli już blisko 75 lat temu matura czyniła z człowieka inteligenta wynikało z dwu faktów – jej wysokiego poziomu oraz mimo wszystko elitarności. Masowość współczesnej edukacji na każdym poziomie, także studiach wyższych, utrudnia utrzymanie w mocy aspektu pierwszego a przekreśla aspekt drugi. Osobna i bynajmniej nie akademicka tylko kwestia to pytanie czy dzisiaj inteligenci są do czegoś potrzebni?

 

Rozmawiali Łukasz Wiater i Jakub Maciejewski

 

prof. dr hab. Tomasz Gąsowski – historyk, pracownik Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Zakładu Historii Polski Nowoczesnej, specjalista w zakresie historii XIX i XX w. oraz stosunków polsko-żydowskich.


Ostatnie wiadomości z tego działu

Głos starego wyborcy z myślą o młodszych

Prof. Nowak: Pracujmy nad tym, by zwolenników niepodległości przybywało

Prof. Nowak podsumowuje 2017 rok: właściciele III RP nareszcie odsuwani od władzy

prof. Nowak: Przypomnienie samego 1918 roku nie wystarcza, by zrozumieć czym jest niepodległość

Komentarze (3)
Twój nick:
Kod z obrazka:


Lucyna
26.05.2012 14:34

 Wśród młodego pokolenia ambicje sytuuje się zbyt często w czym innym niż wiedza i ethos. Zbyt rozpowszechniło się przekonanie, że miarą wszelkiej wartości jest wyłącznie pieniądz. Rezygnują z pisania własnych prac lub ich redagowania. Nie przejawiają potrzeby nabywania prawdziwej wiedzy i dzielenia się nią.

AndrzejGutorski
19.05.2012 13:06

Może być 8 lat podstawówki i 4 lata liceum [ja tak miałem dawno temu i nie narzekam], może być 6+6. To w gruncie rzeczy wszystko jedno; chodzi o wchłonięcie zbędnych gimnazjów przez któryś z tych dwóch poziomów. One też zostały odtworzone tylko dlatego, że kiedyś były.

gość
09.05.2012 16:44

Profesor Gąsowski,z całym szacunkiem,nie jest specjalistą od edukacji.Rozumiem,że można lepiej oceniać liceum 4-letnie od 3-letniego.Ale dlaczego szkoła podstawowa musi być koniecznie 8-letnia?Jeśli pojawiają się trudności to czy jedynym rozwiązaniem musi być to co było?Czy naprawdę dobrym rozwiązaniem jest wtłaczanie do jednolitej szkoły 10 latka i 15 latka często mającego 1,9 wzrostu tylko dla tego,że tak już było a nam brakuje wyobraźni aby stworzyć naprawdę dobry system wykorzystując wszystkie doświadczenia?To co było wcale nie było dobre i my o tym wiedzieliśmy.A dlaczego szkoła średnia nie mogłaby być 5 lub 6 letnia? Łącząc gimnazja konsekwentnie z liceami otrzymujemy wspaniałe możliwości organizacyjne dla dobrych programów szkolnych zaspakajających oczekiwania wszystkich zatroskanych o narodową kulturę.


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.