Przemysław Dakowicz „Łączka”

Szczątki wrośnięte w ziemię, splecione w nierozerwalny, krwawy węzeł — czaszki, kości rąk i nóg, żebra i paliczki lub to, co z nich zostało. Doły płytkie i ciasne. Na jednej z fotografii szkielet zamordowanego leży tuż pod powierzchnią ziemi, a to, co zostało z jego dłoni opiera się o róg dołu, tak jakby zmarły chciał powstać, jakby pragnął wyzwolić się z więzienia, wyjść z ukrycia. To jest pierwsza, najgłębsza, ukryta warstwa powązkowskiej „Łączki”, jej semantyczny fundament.
19.12.2013 21:12

Szczątki wrośnięte w ziemię, splecione w nierozerwalny, krwawy węzeł — czaszki, kości rąk i nóg, żebra i paliczki lub to, co z nich zostało. Doły płytkie i ciasne. Na jednej z fotografii szkielet zamordowanego leży tuż pod powierzchnią ziemi, a to, co zostało z jego dłoni opiera się o róg dołu, tak jakby zmarły chciał powstać, jakby pragnął wyzwolić się z więzienia, wyjść z ukrycia. To jest pierwsza, najgłębsza, ukryta warstwa powązkowskiej „Łączki”, jej semantyczny fundament.

W latach pięćdziesiątych na „Łączkę” nawieziono grubą warstwę ziemi i gruzu. W ten sposób — wydawało się, nieodwracalnie — przysypano, zagruzowano tamtą niewygodną przeszłość. To była druga warstwa — ziemia i gruz. Warstwa maskująca. Narosła na niej warstwa trzecia — tyleż materialna, co symboliczna: cmentarne wysypisko. W ten sposób dopełniała się miara poniżenia, a tamta zadana w ukryciu śmierć zyskiwała wymiar ewangelicznej ofiary — wszak ziarno, zanim wyda plon, musi wniknąć w ziemię i obumrzeć.

Prace wykopaliskowe i identyfikacyjne prowadzone na terenie „Łączki” w ostatnich latach to początek długiego procesu odzyskiwania pamięci przez polską wspólnotę. Przywracanie tożsamości bezimiennym szczątkom oznacza zajrzyjdoksiegarni_120także zdarcie masek z twarzy tych, którzy przez dziesięciolecia podawali się za patriotów i „zbawców ojczyzny”, jest równoznaczne ze spojrzeniem w prawdziwe, niezmistyfikowane oblicze komunizmu w Polsce. 

Czy będziemy w stanie sprostać temu wyzwaniu, przed którym stawia nas nasza własna przeszłość? Czy zdołamy doprowadzić do końca proces rekonstruowania naszej zgruchotanej tożsamości? Co możemy dać oprócz wielkich słów i symbolicznych gestów?                                       

Cokolwiek by to miało być, pamiętajmy, byśmy wzrok mieli utkwiony w „Łączce”. 

Bo „Łączka” to Polska. Bo Polska to „Łączka”.

Przemysław Dakowicz, fragmenty eseju Łączka. Wstęp do semantyki miejsca

ss. 104, oprawa twarda, cena 15.75


Ostatnie wiadomości z tego działu

Wojciech Chmielewski ,,Magiczne światło miasta".

Henryk Kocój ,,U progu końca Rzeczpospolitej".

Jerzy Gizella ,,Podróż romantyczna autobusem 159"

Andrzej Waśko ,,O edukacji literackiej (nie tylko dla polonistów)."

Komentarze (1)
Twój nick:
Kod z obrazka:


Dlaczego nie napisałaś tego zstzraeżenia w tekście? Jest Usiądź wygodnie, skrzyżuj nogi no, to
28.02.2014 14:37
Dlaczego nie napisałaś tego zstzraeżenia w tekście? Jest Usiądź wygodnie, skrzyżuj nogi no, to siadam na krześle i krzyżuję nogi. Ostatnio spotkałem się z zaleceniem skrzyżowanie nf3g, bo to zapobiegnie odpływowi energii i nie wiem co tym myśleć. Tymczasem dla mnie rf3wnież najbardziej odpowiednią pozycją jest siedzenie na krześle z NIESKRZYŻOWANYMI rękami i nogami. Przynajmniej nasza polemika wyprostuje tę kwestię.Dziękuję i pozdrawiam.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.