Coryllus: O totemach, albo krzyż Kunerta

W XXI wieku, za sprawą profesora Kunerta, doczekaliśmy się jeszcze jednej interpretacji krzyża - pisze znany bloger Coryllus, zwycięzca w konkursie na felieton poświęcony stosunkom polsko-rosyjskim w 2010 roku, zorganizowanym przez Portal ARCANA. Często kolokwialnie mówimy, że "świat stanął na głowie", tutaj Autor udowadnia, że odwrócenie znaczenia Krzyża poprzez postawienie pomnika w Ossowie, jest świadectwem zupełnego przewartościowania najważniejszych dla nas zasad.

13.02.2011 0:33

Dla pogan i Żydów krzyż był narzędziem hańby i śmierci hańbiącej, możemy przeczytać o tym w dziesiątym rozdziale księgi Jozuego. Śmierć na krzyżu wiążą Żydzi z Bożym przekleństwem. Święty Paweł pisząc o krzyżu w liście do Koryntian używa słów takich jak: zgorszenie i skandal. Tak właśnie poganie i Żydzi traktowali narzędzie męki Chrystusa. Święty Paweł jeszcze w tym samym liście do Koryntian odwraca znaczenie krzyża i pisze, że jest krzyż mocą i mądrością Bożą. W liście do Filipian nazywa Paweł krzyż wywyższeniem.

Krzyż w ikonografii państwowej Rzymu po Konstantynie jest znakiem triumfu cesarza nad złem i kłamstwem. Jest symbolem mocy państwa i jego prawości. Jakość ta pojawia się w pismach i w świadomości chrześcijan po bitwie na moście Mulwijskim przewieszonym nad Tybrem, gdzie nadchodzący z północy Konstantyn pokonał Maksencjusza kładąc tym samym kres pogańskiemu Rzymowi. Przed bitwą cesarz miał sen, w którym ukazał mu się dziwny znak, a tajemniczy głos powiedział: w tym znaku zwyciężysz. Nie był to krzyż taki, jaki znamy z wizerunków w kościołach, była to złota włócznia przekreślona dwoma ukośnymi ramionami, co nadawało mu wygląd podobny do inicjału Chrystusa. Znak ten miał w górnej części uszko, które przypomina laikom dziś literę P. Głos w cesarskim śnie kazał, by znak ten znalazł się na tarczach wojowników walczących w armii Konstantyna. Euzebiusz z Cezarei twierdzi wręcz, w swym dziele „Vita Constantini”, że cesarzowi ukazał się we śnie sam Chrystus i to on polecił mu walczyć pod znakiem krzyża.

Był więc krzyż w pierwszych wiekach chrześcijaństwa znakiem chwały Bożej i chwały doczesnej. W XXI wieku, za sprawą profesora Kunerta, doczekaliśmy się jeszcze jednej interpretacji krzyża. Nieważne, że chodzi o krzyż prawosławny. Oto na błoniu pod Ossowem, na grobie zaprzysięgłych bezbożników, którzy ze świątyń czynili kloaki, którzy rzucali w błoto ikony i palili klasztory, stanął krzyż. Jakby tego było mało ozdobiony w dodatku jakimiś dodatkowymi pogańskimi i militarystycznymi symbolami. Tak miał ów znak wyglądać w początkowym zamyśle inicjatorów jego ustawienia. U większości ludzi z tytułami naukowymi lub artystów, którzy nie mogą nie wiedzieć czym jest krzyż dla chrześcijan. Mogą oni oczywiście tych chrześcijan niedoceniać, mogą myśleć o nich źle lub ich lekceważyć, ale znaczenia krzyża lekceważyć nie mogą, bo o tym musieli uczyć się na studiach. A jednak zrobili to. W dodatku w imię czegoś co nie zostało im dane, a przeciwnie – poprzez ów znak krzyża na łące i przez ową chęć osiągnięcia pojednania politycznego za jego sprawą zostali jeszcze raz spostponowani, a tym samym został spostponowany krzyż.

Musiało się tak stać, bo wszyscy ci mędrcy i artyści z panem profesorem Kunertem na czele, miast poprzez swój gest pojednania podnieść znak krzyża, uczynić go znakiem triumfu lub chociaż chwały, zrobili coś wręcz przeciwnego – zamienili krzyż w znak totemiczny. W dodatku w znak jednego tylko plemienia. Tym bowiem jest krzyż pod Ossowem – symbolem plemienia Rusów, reprezentowanym przez premiera Putina i prezydenta Miedwiediewa, którym jest dokładnie obojętne, czy on tam stoi, czy nie i co oznacza. Ważne dla nich jest to, że ten święty symbol został ich wolą i ich mocą ustawiony na mogile ludzi, którzy ani na to nie zasłużyli, ani by tego chcieli. Jest więc krzyż ossowski nie tyle znakiem hańby, jak krzyż z księgi Jozuego, ale znakiem triumfu pogaństwa, bo chyba nikt nie wierzy, w szczerość deklaracji religijnych polityków rosyjskich. Jest krzyż ossowski odwróceniem znaku Konstantyna, jest czymś, co mogłoby się pojawić w jakiejś pogańskiej ikonografii, gdyby to Maksencjusz wygrał bitwę na moście Mulwijskim w roku 313 i włączył znak chrześcijan do swego panteonu pogańskich symboli odbierając mu jego świętość i chwałę.

Rozumiem, że profesor Kunert nie myślał o tym wszystkim, o czym ja teraz myślę, że chciał dobrze i wierzył, że ustawienie świętego znaku chrześcijan, symbolu religii uniwersalnej na mogile pogan będzie przez tych pogan dobrze odebrane. Zakładam, że pan profesor w to wierzył i został oszukany, nie dopuszczam do siebie myśli, że on po prostu wyświadczył swoim akcesem za ustawieniem krzyża jakąś drobną uprzejmość panu premierowi lub panu prezydentowi. To byłoby już zbyt wielkie szyderstwo.

Coryllus

Oto blogi autora: www.coryllus.salon24.pl  www.coryllus.nowyekran.pl


Ostatnie wiadomości z tego działu

Prof. Nowak: Pracujmy nad tym, by zwolenników niepodległości przybywało

Prof. Nowak podsumowuje 2017 rok: właściciele III RP nareszcie odsuwani od władzy

prof. Nowak: Przypomnienie samego 1918 roku nie wystarcza, by zrozumieć czym jest niepodległość

The New York Times vs. Polish history

Komentarze (9)
Twój nick:
Kod z obrazka:


Zofia Reklewska-Braun
15.02.2011 21:08

Znakomity artykul. Wyraza wszystko co mozna dzis powiedziec o stosunku wladz polskich do Rosji. Wyraza symbolem krzyza profesora Kunerta.
Naprawde ciesze sie, ze Pan to napisal
Z podziwem
Zofia Braun

Edikoi
15.02.2011 12:44

No coz republiki azjatyckie podpadly rosyjskim kibolom, tu sie z Panem zgodze ale co to ma do krzyza w Ossowie, czy dajmy na to gwiazdy czerwonej gdyby nie byla symbolem nieslusznym??
Na marginesie dodam ze dawniej w USA bito Murzynow co nie przeszkadzalo calej Polsce gleboko Stany Zjednoczone umilowac......

Coryllus
15.02.2011 1:13

Szanowny Panie, tekst miał opisywać stosunki polsk rosyjskie w roku 2010. Armii czerwonej może i była wieloplemienna, a etniczność nie miała przy rekrutacji żadnego znaczenia, ale dzisiaj ta etniczność znaczenie ma, zaś współczesna Federacja Rosyjska nie uprawia internacjonalistycznej propagandy. Żeby się przekonać o tym tak do końca - o wadze tego czynnika etnicznego - warto pojechać do Moskwy i przyjżeć się w jaki sposób Rosjanie traktują mieszkańców republik azjatyckich. Pozdrawiam.

Edikoi
14.02.2011 16:12

Zapewne czerwonoarmisci polegli pod Ossowem nie chcieli by krzyza, woleli by czerwona gwiazde i tu musze sie z Coryllusem zgodzic ale niestety czasy sa takie ze czy trzeba czy nie, bez zbednych ceregieli krzyze sie stawia (vide krzyz smolenski) a zywi jak tez zmarli czy polegli glosu nie maja. Co do plemienia Rusow to mysle ze Armia Czerwona daleka byla od jakiejs plemiennosci, sluzyly w niej wszystkie narody imperium nie wylaczajac Polakow. Powstaje pytanie co Coryllus bylby w stanie zaakceptowac na tym cmentarzy bez dywagacji o triumfie poganstwa itp itd. Na marginesie - nie wierze w szczerosc deklaracji religijnych i nie tylko religijnych wszelkich politykow nie tylko rosyjskich.

Elżbieta
13.02.2011 14:24


Gratulacje, ale niestety to nie jest "felieton" - czy aby szanowny zwycięzca sprawdził, co ten gatunek oznacza? Mamy świetnych historyków, socjologów, itp., ale niestety nie ma takiego, który pisałby rzeczy "wciągające do czytania", zawierające byskotliwe, nowatorskie, krótkie stwierdzenia. Felieton to nie "rozprawka doktoranta", radzę poczytać prace śp. Stefana Kisielewskiego czy śp. Melchiora Wańkowicza, żeby zrozumieć, co znaczy felieton, na czym polega to rzemiosło. Jeśli taki "felieton" jak obecnie nagrodzony miałby być wstępem/reklamą dla "większej całości", czyli książki, to przykro mi, ale to do zakupu tej książki nie zachęca. Podkreślam, że chodzi mi o rzeczy z gruntu inne niż hermetyczne naukowe dysertacje. Nie chcę nikogo urazić, ale mi chodzi o felietony i książki, które ktoś chciałby wydawać, ktoś umiałby je pisać, a ktoś byłby zachęcony, żeby je kupić. Musimy mieć "opcję dla książek Grossa i jemu podobnych", a taką opcją nie są takie felietony i powstające według takiego samego schematu książki. Niestety, jeden pan Paweł Zyzak nie wystarczy.

hekabe
13.02.2011 11:08

Gratuluję Coryllusowi,nalezy powracać do tego tematu,bo co pomyślą o nas potomni,że stawiamy wrogom pomniki,a zpomnieliśmy o swoich żołnierzach?No cóż,ja jednak przychylam się do teorii"wielkiego szyderstwa",nie wierzę,że ktos z tytułem profesora nie wie ,co czyni albo jest naiwny.

jeremy
13.02.2011 8:00

Bardzo się cieszę, Coryllusie:)) Gratulacje!

Jacek K.M.
13.02.2011 3:03

Kunert i pomniki najeżdzcom

bolszewikom w Ossowie
dla Wehrmachtu w Poznaniu
Szwedom za Potop w Częstochowie
no i w du...e własnemu ...opętaniu!

płk. Kukliński

w wyniku jego strategicznej gry
ruskim wypadły imperialne kły

więcej fraszek: ttp://www.blogpress.pl/node/75...

Jacek K.M.

Jerzy.63
12.02.2011 20:34

Gratulacje, coryllusie!


Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.