W Argentynie zapanowała radość podobna do polskiej reakcji na wybór Karola Wojtyły na papieża – rozmowa z ks. Stefanem Moszoro

Rozmowa z Kierownikiem Duchowym prałatury Opus Dei w Polsce, ks. Stefanem Moszoro, na temat nowego papieża - Franciszka.
14.03.2013 18:10

Portal ARCANA: Urodził się ksiądz i wychowywał w Argentynie – czy miał ksiądz okazję poznać papieża Franciszka jeszcze jako Jorge Mario Bergogliego?

Ks. Stefan Moszoro: Wyjechałem z Argentyny, gdzie się urodziłem i wychowałem, już ćwierć wieku temu; nie spotkałem więc nigdy osobiście nowego Ojca Świętego. Jednak Jego posługa w Buenos Aires jest mi dobrze znana. Jako arcybiskup Buenos Aires w swojej posłudze kładł nacisk na sakramenty – zatem na to, co najważniejsze. W stolicy Argentyny można mówić o religijnym ożywieniu, znaczenie zwiększyła się liczba osób ochrzczonych.

Słusznie też można o Nim mówić jako o papieżu ubogich. Znany jest ze swej ascetycznej postawy i życia praktycznym ubóstwem. Jest już wiadome, że jako arcybiskup Buenos Aires pozbył się samochodu, nie mieszkał w pałacu arcybiskupim tylko w skromnym mieszkaniu przy katedrze, sam gotował i jeździł komunikacją miejską. Można Go było spotkać, tak po prostu, w autobusie.

Portal ARCANA: Jak był on odbierany w samej Argentynie?

Jest znany jako człowiek bardzo głębokiej pokory i prostoty. Ogromnie lubiany, bliski ludziom. Jako arcybiskup Buenos Aires i prymas Argentyny potrafił bronić najsłabszych, nie obawiając się konfrontacji z wielkimi tego świata. Od wielu lat pozostawał w mocnym sporze z rządzącym Argentyną establishmentem. Bronił w sposób zdecydowany trwałości rodziny i małżeństwa przed próbami instytucjonalizacji związków partnerskich i przyznania parom homoseksualnym uprawnień równych małżeństwu. Bardzo mocno występował też w obronie życia nienarodzonych. W ostatnich latach Argentyna przeżywała trudne czasy kryzysu ekonomicznego – znacznie spadł poziom życia. Wiele osób cierpi rzeczywiste ubóstwo materialne. To również było troską arcybiskupa.  widząc jak policjanci biją jedną z uczestniczek manifestacji, chwycił za telefon i zadzwonił z protestem do ministra spraw wewnętrznych Miał z tym bezpośredni kontakt, był wśród ludzi, tak na co dzień. Z okna swojego mieszkania mógł też obserwować, jak przez Buenos Aires przetaczały się fale demonstracji zdesperowanych i pozbawionych środków do życia ludzi. Pewnego razu, widząc jak policjanci biją jedną z uczestniczek manifestacji, chwycił za telefon i zadzwonił z protestem do ministra spraw wewnętrznych. Ma głębokie poczucie sprawiedliwości i współczucia. I także argentyński, południowy temperament. To zatem, co będzie, jak mi się wydaje, charakterystyczne dla pontyfikatu Ojca Świętego Franciszka to bezpośredni kontakt z wiernymi.

Portal ARCANA: A jak wybór arcybiskupa Buenos Aires na następcę św. Piotra – pierwszego z Ameryki Południowej – został przyjęty? Domyślamy się, że była wielka radość…

W Argentynie – oczywiście radość była ogromna. Tym bardziej, że wybór był nieoczekiwany. Można to chyba porównać z wyborem Karola Wojtyły i reakcją w Polsce na jego wybór na Stolicę Piotrową. Ludzie chętnie wspominają teraz zwykłe spotkania z Nim, na ulicy, w autobusie. Jeden z mieszkających w Polsce księży z Opus Dei, również Argentyńczyk, ks. Franciszek Ameriso, opowiadał wczoraj historię, jak spotkał Jorge Bergogliego w autobusie linii 60. To linia, która przecina całe Buenos Aires. Trasę tę przemierza się przez 3 godziny. Zaczęli rozmawiać, ale nie poznał go – trzeba wiedzieć, że w Buenos Aires jest kilka diecezji. Jorge Bergoglio wypytywał ks. Franciszka, kim jest, gdzie pełni posługę. A na pytanie – „a ksiądz czym się zajmuje?”, przyszły papież odpowiedział z naturalnością – „jestem tutaj biskupem”.

Portal ARCANA: Jak ksiądz uważa, co może dać doświadczenie kościoła argentyńskiego dla powszechnej wspólnoty Kościoła?

Ojciec Święty Franciszek większość swojego życia spędził w Argentynie. Zatem na kontynencie, który jest przyszłością Kościoła, tam gdzie są młodzi katolicy. Jestem przekonany, że tę młodość Kościoła będzie widać doskonale w czasie najbliższych światowych dni młodzieży.  Jestem przekonany, że tę młodość Kościoła będzie widać doskonale w czasie najbliższych światowych dni młodzieży. Będzie to pontyfikat prostoty Ewangelii, tak jak pokorny i prosty jest Ojciec Święty. I wytrwałej spokojnej, ale jednocześnie głębokiej pracy duszpasterskiej nowego Papieża.

Portal ARCANA: Czy kapłan z drugiej półkuli poradzi sobie z problemami Europy? Jednak zjawiska i ich skala różnią się od tego, co papież Franciszek mógł znać ze swojej posługi w Argentynie. Pytam także przez pryzmat księdza osobistych doświadczeń…

Są spore różnice kulturowe, ekonomiczne, ale Kościół jest ten sam. Europa miała może inne doświadczenia z teologią wyzwolenia. Ale przecież to właśnie Jan Paweł II skutecznie stawił jej czoła. Zatem wszędzie wyzwania są podobne: sakramenty, zwykła praca duszpasterska. I też wyzwania społeczne, z którymi zmagał się obecny papież jeszcze jako prymas i arcybiskup Buenos Aires: troska o rodzinę niszczoną przez instytucjonalizację związków partnerskich, zmaganie się z brakiem szacunku dla ludzkiego życia.

Portal ARCANA: Jakie, według księdza, najważniejsze zadania stoją przed nowym papieżem?

Dużo mówi się o reformie kurii rzymskiej. Oczywiście to są ważne rzeczy. Tego typu struktury zawsze wymagają zmian, ożywiania, przekształceń. Ale przecież to co najważniejsze, to duszpasterstwo, wyjście do człowieka z Ewangelią. I o tym mówił – i przede wszystkim to zrobił Ojciec Święty Franciszek już od pierwszych chwil swojego pontyfikatu.

rozmawiał Michał Woś

Za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu redakcja dziękuje Panu Marcinowi Romanowskiemu.

 

 

Ks. Stefan Moszoro – ur. 1957 w Rosario w Argentynie. Ksiądz polskiego pochodzenia, święcenia kapłańskie przyjął w 1982 r. Ukończył wyższe studia inżynierskie na wydziale elektroniki w Argentynie. Studiował teologię w Rzymie, a doktorat obronił na Uniwersytecie Nawarry w Pampelunie. Obecnie pełni funkcję Kierownika duchowego Prałatury Opus Dei w Polsce.


Ostatnie wiadomości z tego działu

Prof. Nowak: Pracujmy nad tym, by zwolenników niepodległości przybywało

Prof. Nowak podsumowuje 2017 rok: właściciele III RP nareszcie odsuwani od władzy

prof. Nowak: Przypomnienie samego 1918 roku nie wystarcza, by zrozumieć czym jest niepodległość

The New York Times vs. Polish history

Komentarze (0)
Twój nick:
Kod z obrazka:



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.