Jerzy Gizella – Próbny alarm dla miasta

Dwumiesięcznik ARCANA to analizy polskiej rzeczywistości, teksty historyczne i literaturoznawcze. Ale nie tylko, bo również poezja. Polecamy nostalgiczny wiersz Jerzego Gizelli, członka redakcji pisma, który ukazał się w 129. numerze naszego pisma.
27.08.2016 11:11

Próbny alarm dla miasta

 

Co nam zostało z dawnych czasów?

Nie ma SPATiF-u, Jutrzenki na Szewskiej

Nie mówiąc o tramwajach dookoła Rynku

Zamknięty na głucho PTR na Szczepańskiej

Czyli restauracja „Pod Trzema Rybkami”

 

Psychodeliczny łomot z głośników

Festiwale pierogów na zmianę

Z lekcją śpiewania patriotycznych pieśni

Groch z kapustą - czasem można od tego oszaleć

 

Studzienkę Walentego Badylaka

Który związał na zawsze Rynek z Katyniem

Lemingi pachnące landrynkami omijają lukiem

Starym została procesjaw święto Bożego Ciała

Pieśń „Boże coś Polskę przez tak liczne wieki”

 

Każda manifestacja i okrągła rocznica

Przed wojną zaczynała się pod pomnikiem

Wieszcza Adama - a potem bijatyki

Narodowców z socjalistami z komuną

Policja próbowała oddzielić walczących

Inaczej by się pozabijali

 

Po wojnie też nie było spokoju

Bitwy z milicją przeszły do historii

Oblewanie farbowaną wodą z armatek wodnych

Gonienie manifestantów po dachach kamienic

Rynek był sercem miasta w stanie wojennym

 

Teraz w nocy ciemne okna

I zostało niewielu mieszkańców na sąsiednich ulicach

W pijackiej czkawce ginie dumna przeszłość

Milczą dzwony kościołów - zakłócały ciszę

Bez dzwonów kościelnych miasto umiera

Wydane na łup przybłędów i handlarzy

Dzikie wrzaski do świtu bijatyki w bramach

Na nic mądre rady ekspertów

Z drink-baru zwanego przez bywalców „Zwisem”

Przed którym siedzi spiżowy Piotr Skrzynecki

A obok żywy pomnik prawniczej wszechwiedzy

Mecenas i terapeuta artystów - Antoni Potoczek

 

Miasto ledwie dyszyjak emeryt

Gołębie ozdabiają gzymsy i pomniki

W kieszeniach gruchają komórki

Pod parasolami czytelnicyjednej opcji

Oblizują tytuły z czerwonym prostokątem

 

Wyjąca upiornie karetka pogotowia

Rozcina ludzką ciżbę na wąskich przecznicach

Nikt się nie zerwał przerażony

Nikt nie krzyknął -„Polacy! Do broni!”

Błazny stroją miny, rzępolą uliczne orkiestry

Kolorowy zamęt, odwracanie uwagi

Od spraw naprawdę ważnych ostatecznych

 

Jeszcze tylko dachy kamienic trwają

Z halabardami kościołów na straży Krakowa

Na inauguracji profesorowie uniwersytetu

Kroczą dumnie w gronostajach

Często Tajni Współpracownicy

Nie wszyscy na szczęście

 

Do redakcji czerwonego miesięcznika

Poeci przychodzą w mundurach

Redaktor naczelny podpisuje wyroki

Śmierci na prawicowych krytyków

Na razie in blanco

 

Kiermasze handlowe wabią, ciepła woda w kranie

„Tak dobrze jeszcze nigdy nie było w Krakowie”

Przed niemieckim bankiem ziewa ochroniarz

Czas wracać do domu segregować śmieci

 

2015-2016

 

Jerzy Gizella

 


Ostatnie wiadomości z tego działu

REWOLUCJA! Arcana z nową okładką!

Każdy orędownik idei Międzymorza powinien przeczytać ten wywiad

Międzymorze i prawdziwa historia KOR-u – ARCANA 130 już w księgarniach!

Jesteśmy ludem Gerazeńczyków - rozmowa z Krzysztofem Koehlerem (ARCANA 129)

Komentarze (1)
Twój nick:
Kod z obrazka:


Lucyna
02.01.2017 23:08
Dlaczego nie można przywrócić dzwonów kościelnych - głosu sumienia, może kogoś odwiodą od zła, otrzeźwią z zasłuchania w głos marności?

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.