Andrzej Duda: Odradzającej się Solidarności Polaków nie wolno zahamować. Polska potrzebuje naszej aktywności

Do wyborów mieliśmy wtedy ponad trzy tygodnie. Krzysztof Szczerski usłyszał wówczas od kandydata na prezydenta, Andrzeja Dudy, że zamierza wygrać te wybory. Tą wiarą i entuzjazmem zarażał swoich rozmówców - dziś te słowa brzmią jak spełniająca się przepowiednia. Przedstawiamy fragmenty rozmowy opublikowanej w ostatnich Arcanach (nr 122)
12.05.2015 16:10

AD: Obecnie trwa proces rozwadniania naszej polityczności. To jest polityka kosmopolityczna, wpuszczania na salony obcych idei, które zatruwają nasze korzenie kulturowe. Jednym z ostatnich owoców takiej polityki jest przyjęcie tej konwencji tzw. antyprzemocowej. Polski potencjał kulturowy opierał się przez dekady na tożsamości wspartej jasnym katalogiem wartości i pojęć moralnych, tzn. w obliczu nierównej rywalizacji politycznej i gospodarczej z nieporównywalnie silniejszymi sąsiadami albo zaborcami, kapitał społeczny polegający na solidarności narodowej, determinacji w utrzymywaniu kultury nawet kosztem wyrzeczeń ekonomicznych, przesądził o naszej sile, także materialnej, która na tej bazie mogła wyrosnąć. I podcinanie tych gałęzi, czyli naszego kodu kulturowego nie tylko degraduje nas cywilizacyjnie, ale – o czym mało się mówi – utrudnia także podejmowanie długofalowych przedsięwzięć gospodarczych. Jak tu budować kopalnie w okolicach Chełmu, skoro zysk przyniosą za 10 lat, a młodzież myśli o wyjeździe z Polski za 2–3 lata, bo tyle im zostało do końca studiów.

KS: Kod kulturowy, do którego socjalizujemy przyszłych obywateli ma rzeczywiście zasadnicze znaczenie nie tylko w warstwie społecznej czy gospodarczej, ale przede wszystkim decyduje o samoświadomości, o tym jak postrzegamy samych siebie i jakie w związku z tym stawiamy sobie cele. Lektura Rodowodów niepokornych, ale też i wspomnień architektów wolnej Polski, przekonuje, że wyobraźnia wielkich mężów stanu była kształtowana w oparciu o lektury młodzieńcze, właśnie szkolne. Młody człowiek wówczas kształtuje swój pułap wyobraźni, młodych ludzi uczymy tego, czy mają się za swój naród wstydzić, i tacy, niestety, niewiele będą mogli wykrzesać z siebie energii do tej narodowotwórczej pracy, albo możemy wykształcić dumnych przedstawicieli narodu, który zapisał swoją historię wielkimi osiągnięciami – wtedy otwieramy drogę do kolejnych osiągnięć.

AD: I nie ma się co dziwić, że współcześni dyplomaci polscy widzą nasz kraj jako brzydką pannę na wydaniu – można by poszperać w młodzieńczych lekturach twórców polskiej polityki, skąd oni czerpią wzorce. Polska historia ostatnich dekad przemawia do nas jednoznacznie – nie my się mamy wstydzić naszych wyborów, Polakom wstydliwe decyzje trzeba było narzucać Polska historia ostatnich dekad przemawia do nas jednoznacznie – nie my się mamy wstydzić naszych wyborów, Polakom wstydliwe decyzje trzeba było narzucać: w sfałszowanych referendach, odgórnie ustalonych granicach, bezprawnych grabieżach. Przedstawiciele Rzeczpospolitej mają prawo bez kompleksów negocjować na światowych salonach dogodne warunki dla swojego państwa i narodu, który nie splamił się współpracą z totalitaryzmami, a wręcz dawał przykład jak to powszechnie uznane za złe, zjawiska międzynarodowe zwalczać wszelkimi możliwymi sposobami. Polacy to zresztą czują, czego żywymi przykładami są ożywające wzorce bohaterów takich jak rotmistrz Witold Pilecki. Europa bez Polski wyglądałaby inaczej – gdybym miał zarysować jakiś przykład, to powołałbym się na rok 1920 – bez polskiego bohaterstwa istniało wielkie prawdopodobieństwo że w cieniu wieży Eiffla przechadzaliby się nie turyści z całego świata tylko podoficerowie w walonkach.

KS: W takim razie, polski prezydent – przywódca narodowy i państwowy, jak powinien, w hasłowym skrócie, widzieć swoją rolę, by zasłużyć na to zaszczytne imię? Co zmienisz, a co chcesz w Polsce budować?

AD: Jestem zwolennikiem silnego państwa. Jak mówił śp. Prezydent prof. Lech Kaczyński: takiej Polski, która będzie wyciągała rękę do słabszych i nie będzie się bała silniejszych. To jest największe zadanie. Warunkiem silnego państwa jest zbudowanie silnej gospodarki. Jednak nie liczmy, że wszystkie te zadania zrealizujemy odgórnie – rozmawiałeś z prof. Piotrem Glińskim kilka miesięcy temu [Arcana 120 – red.] i tam omawialiście problem małej aktywności polskiego społeczeństwa. Polska potrzebuje tej aktywności, odbudowania etosu pracy i lojalności, przełamania klientelizmu, do czego potrzebujemy postaw nonkonformistycznych. Prezydent może tu co najwyżej tylko pobudzać, inspirować do działania, ale ja wierzę w Polaków, wierzę, że gdy zobaczą przyzwolenie i zapewni się ich, że z Pałacu Prezydenckiego nikt im nie będzie przeszkadzał, nie będzie ich nazywał radykałami i przeciwstawiał im racjonalności, to ten duch narodowy pokaże na co nas stać. To jest tak jak z „Solidarnością”, która miała przed sobą wspaniałe perspektywy, ale została zahamowana odgórnie. Teraz pora ten hamulec zdjąć To jest tak jak z „Solidarnością”, która miała przed sobą wspaniałe perspektywy, ale została zahamowana odgórnie. Teraz pora ten hamulec zdjąć.

KS: Polakom to określenie „silne państwo” kojarzy się czasem źle, bo silnego państwa zwyczajnie możemy się bać.

AD: Śp. Władysław Stasiak zawsze powtarzał: nie bójcie się silnego państwa. Ono jest silne po to, by bronić przed nieuczciwością i nadużyciami. Zaufajmy państwu, ale oczywiście najpierw zbudujmy taki model jego działania, by było ono zaufania godne. Polacy dziś takiej ochronnej siły państwa nie czują, choćby wobec banków, przed niekorzystnym przeliczaniem franków szwajcarskich na złotówki. 

KS: Jak jednak odbudować to zaufanie do państwa?

(...)

 zajrzyjdoksiegarni_120

Na to i na wiele innych pytań Krzysztofa Szczerskiego, zwycięzca pierwszej tury wyborów prezydenckich 2015 r. odpowiada w najnowszym, 122, numerze Arcanów. Pisma można szukać w salonach prasowych, EMPiKach i w naszej Księgarni internetowej.


Ostatnie wiadomości z tego działu

Nowy 148 numer dwumiesięcznika ARCANA!

Nowy (147) majowo-czerwcowy numer dwumiesięcznika Arcana!

Nowy 145-146 numer dwumiesięcznika ARCANA!

Jan Olszewski o tym, że polskość to normalność

Komentarze (1)
Twój nick:
Kod z obrazka:


Lucyna
18.05.2015 22:53
Optymizmem zarażają żartobliwe spoty z piosenką Abby "Knowing me knowing you..." lub z kreskówką o dniu Dudy. Nastawienie psychiczne wyborców ma znaczenie, ale poważniejszy jest wymiar etyczny. Solidarność, niepozostawianie ofiar systemu (także demoralizacji!) samych w nieszczęściu i poniżeniu - to się liczy. Aby zwycięstwo solidaryzmu nie pozostało wyłącznie moralne, warto poszerzać wyobraźnię moralną. Wyborcy powinni wyjść z błędnego koła wmówionego przez zdegradowaną kulturę egoizmu jako normy. Egoiści - na zasadzie projekcji - każdemu politykowi przypisują egoizm. Ten sposób (nie)myślenia dobrze byłoby przełamać.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wszystkie opinie są własnością piszących. Ponadto redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy wulgarnych lub nawołujących do nienawiści.

Wyszukiwarka

Reklama

Facebook


Wszystkie teksty zamieszczone na stronie są własnością Portalu ARCANA lub też autorów, którzy podpisani są pod artykułem.
Redakcja Portalu ARCANA zgadza się na przedruk zamieszczonych materiałów tylko pod warunkiem zamieszczenia informacji o źródle.
Nowa odsłona Portalu ARCANA powstała dzięki wsparciu Fundacji Banku Zachodniego WBK.